piątek, 16 sierpnia 2013

Nareszcie zakładki


Jakież życiowe jest to powiedzenie, że szewc w dziurawych butach chodzi...
Tyle różnych zakładek miałam okazję robić, a sama w książkach trzymam jakieś paragony, świstki gazety, nawet zdrapka z loterii się trafiła ;) I w końcu zrobiłam zakładkę dla siebie, a nawet dwie. 
Obie są dość sztywne, tak żeby się nie pogniotły, gdybym zasnęła z książką;) 
Zamiast ozdabiać górną część zakładki, to ozdobiłam dolną. Wiszące sznureczki wyposażyłam w to co lubię, czyli szklane perełki i koraliki, zawieszki i dodatkowo w dzwoneczki, żeby łatwiej zlokalizować zakładkę, gdy zaplącze się w kocu lub pościeli.












Wykorzystałam papiery z kolekcji SweetDream: SweetDream 06, SweetDream 07, SweetDream 08, SweetDream 04 i SweetDream 03.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam czytać i przyznam szczerze, że u mnie jest podobnie - tworzę zakładki, a sama nie zrobiłam sobie ani jednej... :) Obie są piękne, chociaż ta z koronką bardziej skradła moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo eleganckie zakładki , chętniej sięgniesz po książkę zapewne

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i komentarz :)